dietyloamid kwasu D-lizergowego
rozświetlone pokoje.
paranoicy boją się sypiać samotnie, wolą jedynie samotnie spacerować wśród śniegu. czasem kolorowego śniegu.
tak bardzo mnie dziś boli głowa, "jesteś tym wszystkim oszołomiona, ale siedzisz spokojnie, nie wiercisz się. chcesz potańczyć, patrz na lampki, chodź maleńka, zatańczymy twista zanim ułożę Cię w pościeli".
siedzę w kącie, patrzę. delikatny, spokojny niepokój. uśmiechnięte ściany.
patrzę - między innymi na to jak bardzo nerwowe (i unerwione) są Twoje ręce, jak niedopracowane jest Twoje czoło; rozmyślam nad uderzeniem w potylicę, przerwać ot tak rdzeń kręgowy, spowodować wylew do mózgu, natychmiastowe rozwalenie źrenic (patrz, jacy bylibyśmy podobni), rozłupać czaszkę (nie, rozpiłować), a potem może nawet pogmerać w płacie czołowym.
wytnę Ci pamięć, zaleję utrwalaczem, postawię na półce w łazience. to jest dobry plan.

teraz jestem pewna co chcę zrobić, może nawet wiem co będę robić przez najbliższe dziesięć lat.
jak się jutro obudzę to pewnie zwiążesz mnie w nadgarstkach.
a ja będę wymiotować po tym wszystkim rzeczywistością.
  • Autor notki: Pola P.
  • 17 stycznia 2012, 05:00:17
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (1)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się